Dwóch drzew, gałązki dwie...

Dwóch drzew, pochylonych ku sobie,
gałązki młode z sobą się spotkały.
Spod listków zielonych gałązki obie,
z miłością na się spoglądały.

Przychylne wiatry powiewały,
leciutko gałązkami kołysząc.
Listki ich raz po raz się całowały,
na nic nie patrząc, nic nie słysząc,

Tylko gdy wiatr mocniej, czasami
powiał.., drzewa od siebie oddalając.
Gałązki drżały wszystkimi listkami..,
o swą przyszłość się obawiając!

Lecz wnet minęły momenty złe,
przychylne wiatry, znów drzewa złączyły.
Objęły się młode gałązeczki dwie,
listeczkami zaszeleściły.

I tak odtąd już się trzymają,
nie bacząc na to, co przyniesie im los.
Bo ich serduszka bardzo się kochają,
no cóż.., głos serca, to ważny głos!

Dwóch drzew gałązki młode dwie,
po jednej gałązce z pnia każdego.
Pewnego dnia związały z sobą się,
by razem być-dnia każdego!

Dodatkowe informacje