Jak ptak...

Jak ptak, któremu skrzydła już odrosły,
i z rodzinnego gniazda, daleko poniosły!
Tak i ty mój synu, gniazdo swoje rzucisz,
a choć czasem wspomnisz, nigdy nie powrócisz!

Już cię moje gniazdo, mój synu nie cieszy,
i własne budować, tak bardzo się śpieszysz!
Chociaż ten przywilej tobie już przystoi,
lecz matczyne serce, rozłąki się boi!

Nim pod swoje gniazdko fundament położysz,
pamiętaj synu, by nim było Słowa Boże!
Niech Prawo to strzeże waszych dni, i wasze noce,
by małżeństwo twoje synu, stało na Opoce!

Dodatkowe informacje