Odleciała z gniazda ptaszyna...

Odleciała ci z gniazda ptaszyna,
bo taka jest właśnie kolej rzeczy.
Wróć do przeszłości.., i nieco-powspominaj,
też opuściłaś swe gniazdo. Czy zaprzeczysz..?

Bowiem, wielka tkwi siła, w miłości,
gdy sercem to uczucie zawładnie!
Jest w stanie ogarnąć nasz umysł w całości,
i zwykle zwycięża.., gdy nas dopadnie!

Kto nie przeżył miłości.., nie pojmie tego,
jak wygląda szczęście? Ile w niej dobrego.
Mówię o miłości tej szczerej.., prawdziwej,
co serce uskrzydla! Miłości-szczęśliwej!

Tak kochając, serce uskrzydlone wzlata,
zdarza się, że leci.., aż na koniec świata!
Choć żal gniazda, ono jednak odlatuje,
aby żyć odtąd, z tym.., którego miłuje!

I to jest ta odwieczna przyczyna,
dwojga serc, co chcą jednym rytmem bić!
Że rodzinne gniazdo opuszcza ptaszyna,
miłość, zaszczepił w nas Bóg! Z nią, łatwiej jest żyć!

Tego, rodzicielskie serce, nie chce słuchać,
widząc pustkę.., po potomstwie swoim.
Nie przyjdzie na zawołanie! Cisza głucha,
trzeba się rodzicom, z tym-oswoić!

Odleciała ci z gniazda ptaszyna...
nie widzisz jej wzrokiem fizycznym swym.
Lecz nie tracisz jej! Zyskałaś jeszcze Syna,
mocą ślubu.., On także, stał się dzieckiem twym!

Nauczyć się musisz widzieć sercem, czego..,
nie mogą ujrzeć, fizyczne twoje.oczy.
Bo takie jest życie! I właśnie dlatego,
że życie jest piękne! I nadal się toczy!

Z niektórą prawdą, trudno się zgodzić,
zwłaszcza, gdy dziecko z domu odchodzi.
Lecz tak bywało, od samego początku,
bo tak ma być! Według Bożego porządku!

Dodatkowe informacje