W śmierci więzieniu...

W śmierci więzieniu,
Zasnęłaś Mamo twardym snem,
i śpisz teraz w śmierci więzieniu.
Gdzie nie ma życia ani pracy w niem,
nie ma myśli - ani też cierpienia.

Zasnęłaś Mamo twardym snem,
ale nie będziesz spać tam - wiecznie!
Jezus swą mocą - zbudzi Mamo cię,
gdy na świecie już będzie żyć można - bezpiecznie!

Czas ten Mamo szybko nadchodzi,
czas Królestwa - jest przed nami.
Nasz Odkupiciel więźniów śmierci oswobodzi,
i powrócą zmarli - z nowymi ciałami.

Bóg zachowa twą pamięć... i charakter zachowa,
i nowemu ciału - tożsamość przywróci.
I żyć będziesz na ziemi tej od nowa -
w Królestwie Bożym się ocucisz..!

Bóg w mocy swojej uczynić to może,
Jezus o tym mówił.., prorocy mówili to samo.
A nie cofają się nigdy Obietnice Boże,
więc spokojna jestem - o twą przyszłość Mamo..!

A jeśli ktoś zauważy może,
że łzy płyną po mojej twarzy,
to odpowiem, iż to normalne u Bożych stworzeń,
że w smutku - zapłakać im się zdarzy..!

Bo choć w nadziei Królestwa trwamy,
i choć bezgranicznie ufamy - Bogu -
to przecież w piersiach czułe serca mamy,
które też czasem zakwilić mogą.

Kochanej Mamie.
09 styczeń, 1998r.

Dodatkowe informacje