Ale którzy oczekują Pana...

Dzień - dniowi wieść przekazuje,
a noc - nocy wiadomość podaje..,
że świat pada... a choć stać próbuje -
czas się kończy jego, Wiek nowy nastaje.

Wkroczyły na ziemię, ostateczne czasy,

Nadszedł „Dzień ciemności i mroku...”

Drżą przed niewiadomą umęczone masy -

drżą przed tym „Dniem chmury i obłoku...”

Słychać krzyk narodów wołających,

pokój.., pokój.., choć nie masz pokoju,

światowy ucisk jak piec pałający

popycha żywioły - do nowego boju,

Jest czas, uciśnienia jakiego nie było,

odkąd narody poczęły być.

Aż do tego czasu, by się wypełniło proroctwo,

w którym wypadło nam żyć..!

Strach ogarnia cały świat,

przed tym, co się prędko zbliża,

lecz tkwi w grzechu wciąż od lat -

jeszcze karku nie chce zniżać.

Wiszą chmury wciąż nad światem,

i ten wiek zły - jeszcze trwa.

Jeszcze Pan wysmaga batem

- jeszcze lekcję światu da.

Przyjdą jeszcze bóle z siłą zmienną,

a każdy sroższy - od poprzedniego.

Bóle - jak na niewiastę brzemienną -

i będą trwały aż do ostatniego.

Wielki Dzień Ucisku, Wielki Pański Dzień -

poruszy niebiosa i ziemię poruszy.

W ogniu jego wszystkie rzeczy spalą się,

on je stopi, rozpuści i skruszy.

Bo zginąć musi wszystko, co jest złe,

wszystko - co wyrosło na fałszu i błędzie,

aby Pan mógł założyć Królestwo Swe,

gdzie sprawiedliwość i miłość prawem będzie.

Dziś jeszcze świat wzdycha i wespół boleje,

i w rozpacz coraz większą wpada.

Pijany beznadzieją - zatacza się i mdleje -

a z nikąd nie nadchodzi pomoc ani rada.

Ale, którzy oczekują Pana swojego -

ci rozpaczy owej nie zaznają.

Ufając Panu i wielbiąc Jego -

ze swych sił - nie opadają.

A gdy przyjdzie ból i doświadczenia,

gdy wszystko ich w życiu zawodzi -

gdy zjawiają się zbyt wielkie cierpienia -

Pan z pomocą im przychodzi..!

Podnoszą swoje skrzydła i unoszą się

w pobliże Boga - w kierunku słońca.

Jak orły bieżą... a nie spracują się,

chodzą a nie ustają, aż do końca.

Ci, co na Pana cierpliwie czekają,

ci, co nadzieją wciąż żyją swą -

oni wciąż nowych sił nabywają,

bo oni - w przymierzu z Panem są.

Oni, jako orły piórami się podnoszą -

i zlatują się - gdzie pokarm jest Boży,

a lecąc znowu - pokarmy te zanoszą

innym - by mogli je spożyć.

O.., ci, co Boże pokarmy jedzą,

choćby słabi byli - mocy nabywają.

Bo oni w to wierzą.., bo oni to wiedzą..,

że nadchodzi Królestwo - na które czekają..!

Dodatkowe informacje