Korozja świata…

Jam myśli powstrzymać niezdolna,
i wargi zatrzymać - w półsłowie,
smutku mego - rozweselić niepodobna,
bo nie umiem płakać. ni śmiać się
w połowie.
Patrzę na organizm świata
korozją pokryty niszczącą,
rdza - rozszerza się przez lata
i na ludzkość działa żrąco..!
Smutek myślom mym powolny,
rozstać ze mną się - niezdolny...
Gdziebym wzrok swój nie posiała,
wróci się z niesmakiem - do mnie.
Przez przymknięte oczy
patrzeć bym nie chciała,
póki me serce bije przytomnie!
Przeto rodzące się słowa,
we wierszach ustawię rzędami
i rozmówię się z osobna
ze swymi myślami
.-

Nie chcę widzieć, co bym ujrzeć chciała
nie chcę słyszeć - co miłe mym
uszom-
gdyż uwierzyć temu dziś bym nie umiała,
mając wzrok zgaszony -
i zranioną duszę!

Dodatkowe informacje