Gdy i ty...

Gdy i ty się znajdziesz w życia takiej chwili,
z której wyjście trudno będzie znaleźć ci,
gdy każdy dzień i noc każdą, ból ci umili,
gdy ten ból - będzie ci się nawet śnić!

Więc jeśli się znajdziesz w życia takiej matni,
w której zrozumiesz jak wielka jest bezradność twa..!
Gdy się poczujesz tak słaby, do walki niezdatny,
wyjścia nie widząc - bo w oczach łza.., i łza!

Gdy ujrzysz, jak wielka jest - małość twoja,
gdy ból twój wciąż cię do ziemi przygina,
i coraz mniej zwycięstw w życiowych bojach,
a niechęć do życia - skrzydła twe przycina..!

Jest wówczas jedno wyjście, które znam,
jeśli jesteś dzieckiem Bożym -
to jest modlitwa, którą w ustach masz,
i wystarczy je tylko otworzyć..!

Jeśli wytrzymałość twa dobiega końca,
bo przejście przez ból - jakże ciężkie bywa..!
Wszak i stal topnieje od ognia gorąca,
wtedy na pomoc - Jezusa przyzywaj..!

Ja także znoszę, ile ciało znieść może,
a potem biegnę za Panem moim.
On mi zawsze nadmiar ciężaru nieść pomoże,
On zawsze blisko przy mnie stoi.

Dodatkowe informacje