Niech mój ból...

W moich modlitwach, w moich westchnieniach,
winnam Cię o to tylko prosić, Boże.
co budującym jest dla mego zbawienia,
co mi się nad nicość - wznieść dopomoże!

Jeśliś osądził, mój Stwórco, iż za mało
pokuty było w życiu moim.
iż wrogiem jest mi w zdrowiu - ciało -
to czyń z nim, co chcesz, wedle woli Twojej!

Tylko proszę Boże Święty Ciebie,
ulżyj mi czasem, gdy ten ból - tak boli..!
Ty pewnie, me szlochanie słyszysz w Niebie,
choć krzyk mój wybiega - wbrew mej woli!

Niech i mój ból Ciebie Boże chwali,
jeśli tym ciągłym dręczeniem, być może,
mego ducha miłość, do Ciebie i wierność utrwali,
i serce nauczy życia - w pokorze..!

Dodatkowe informacje