Kielich goryczy

Któż krople goryczy w kielichu zliczy,
do którego wciąż dolewa Pan.
Lecz któż chciałby pić z kielicha,
którego zawartość, zbyt szybko wysycha..?

Nie raz jest za wiele w życiu goryczy
w żadnym życiu nie masz nadmiaru słodyczy.
Goryczy Kielichem - Sam Pan z Nieba,
popijał z łaski Bożej, każdy kęs swojego chleba!

Pił tę gorycz Pan z Kielicha,
aż do końca swego życia.
Żadna skarga, nawet cicha, nie wybiegła
ani razu, w czasie jego picia.

I choć pił codziennie, dolewał Mu Bóg,
i nie zaznał Pan pragnienia goryczy.
Pośród misji swojej wielu dróg -
na żadne ulgi Pan nie mógł liczyć..!

Choć nasz Pan był Synem Bożym,
też do Ojca prośbę słał.
By ten Kielich, jeśli można -
odsunąć od Niego się dał.

Lecz gdy po trzykroć mówił tak do Ojca,
pragnąwszy wszakże wolę spełnić Jego -
zrozumiał, iż wypić musi aż do końca,
z Kielicha - goryczą napełnionego!

Więc i ci, co Pana poznali,
co chcą Jego iść śladami,
co
goryczy już z kielicha próbowali -
nie są sami.., nie są sami!

Pijmy, więc z kielicha tego,
bo w nim nasze - Odkupienie..!
Pijąc, nie odsuwajmy kielicha naszego,
bo na dnie samym, jest nasze Zbawienie!

Choć Pan pił codziennie, trudno Kielich
skończyć... więc go na Golgotę poniósł,
aż na Krzyż..! Tam ostatnie goryczy krople
wysączył - patrząc w Nieba wyż..!

Dodatkowe informacje