Bieganina…

Biegają ludzie za swoimi sprawami,
już od rana biegają.
Czasami nie nadążają za swymi nogami
i - na brak czasu narzekają..!

Także ich myśli się ścigają,
depcząc się wzajemnie,
i ten człowieczy mózg - rozpierając,
który chce je ułożyć, daremnie.

Ta bieganina trwa dzień cały,
mózgu - i nóg człowieka,
I te wyścigi nadal by trwały,
gdyby sen nie siadł im na powiekach!

Ten bieg, jest biegiem za rzeczami
które, koniecznie zdobyć chcemy.
Nie nadążamy za sprawami - bo czas
mknie szybciej, niż my biegniemy!

I ja tak biegałam, bywało czasami,
póki me nogi choroba nie spętała.
I oto teraz, biję się z myślami
dlaczego - sama się zatrzymać nie umiałam..?

Obracam się między fotelem a posłaniem,
i czas na wszystko znajduję teraz.
I znowu stawiam się przed pytaniem -
jak to z tym czasem bywało nieraz..?

Nie potrafiłam odpoczynku dać moim nogom,
w lęku - że nie zdążę z czymś - na czas!
Dając swemu ciału niepotrzebnie, lekcję
srogą... nie raz, nie raz, nie raz..!

Czasem na czytanie czasu nie starczało,
bo przecież zrobić trzeba jeszcze to i to.
Nic było czasu na to - co się Bogu obiecało,
choć tematów do poznania jest więcej niż sto!

Przeglądam dokładnie swej głowy zawartość,
i wiele braków dzisiaj widzę w niej.
Biegałam, lecz nie w celu, w jakim było warto,
i omalże na śmierć nie zabiegałam się ..!

Czytając Pismo,zawstydzam się w sobie,
żem czasu dlań - tak mało miała. Że w tym
ostatecznym Pan dla mnie sposobie -
zatrzymał mnie, bym straty te odkupywała!

Chwała Tobie za to Panie,
Chwała Ci - za miłość Twoją..!
Za Twe o mnie pamiętanie,
tak - by umysł mój to pojął.

Gdyż ten ból.., cierpienie moje,
mówi mi, że karzesz mnie! A jeśli
mnie karzesz - tom naczyniem Twoim -
które oczyszczasz, by używać je..!

Za każdą szansę, dziękuję Ci Boże,
i proszę.., wybacz grzechy me.
Przyrzekam.., ślubuję - iż starań dołożę,
by nie obrażać więcej Cię..!

Dodatkowe informacje