Cóż to dziwnego...

Cóż to dziwnego w sercu mym się dzieje,
gdzie znikła trwoga, co dręczyła mnie.
Dziś płaczę ciszej, dziś się głośniej śmieję,
w mym sercu spokój w nocy i we dnie.

Bóg dał mi poznać Prawdę mi nie znaną,
i nocą, światła zobaczyłam blask!
Światło co grzeje, leczy serca rany,
i które niesie światu zdroje łask.

Gdy w świetle Prawdy żywot swój ujrzałam,
na którym widniał jeszcze świata pył,
to z żalu gorzko, gorzko zapłakałam,
bo zrozumiałam - jaki pusty był!

Dziś korne dzięki niosę Panu memu,
i całe serce, Jemu pragnę dać.
Za Jego światło, za wodę żywota -
którą pozwolił wszystkim, darmo brać!

Dodatkowe informacje