Bogaty nędzarz...

Nad chatą nędzarza, poranek się wznosi
i serce jego płomieniem swym grzeje.
I nędzarz nie żebrze, i nędzarz nie prosi,
bo w sercu jego - rozkwitły nadzieje.

I nędzarz się cieszy, choć głód mu doskwiera,
bo nędzarz bogaty, choć w lichym odzieniu.
a wzdycha w cichości gdy serce otwiera,
bo wierny jest swoim dążeniom.

Lecz w chwili ostatniej, ów człowiek ubogi,
bogaty wiarą - umiera spokojnie.
Bo wierzy on Słowom, że przyjdzie dzień taki,
gdy Bóg wynagrodzi go hojnie..!

Bo żył on daleki od uciech, od świata,
i Księgą Żywota wypełniał swe lata.
Bo w słowach jej znalazł on drogę zbawienia -
tą wodą żywota, swe gasił pragnienia.

Bo serca pokoju, ten człowiek nie traci,
nie złamią go burze najsroższe,
kto życie swe wiarą w zbawienie wzbogacił,
i Imię Chrystusa najdroższe..!

Dodatkowe informacje