Wzrastaj duszo ma...

O, duszo moja, czemu żeś się zatrzymała
we wzroście swoim i już stoisz..?
Czyżbyś pąkiem nierozwiniętym pozostać chciała
na krzewie, iż rosnąć i rozwinąć się boisz?

Wziąwszy łaskę poznania tajemnic od Boga,
wzięłaś ją sobie - nadaremno może..?
O, duszo moja, zmęczyło cię chodzenie
po drogach Jezusa Pana? Nie daj tego Boże!

Wzrastaj duszo ma, wszak pokarmu wybornego,
wiele w spiżarni Bożej znaleźć możesz sobie.
Spożywaj go z pożytkiem dla wzrostu swojego,
by Pan zabrać nie musiał, co niegdyś dał tobie.

O, duszo moja, czyżbyś nie wiedziała,
że wzrastanie w wiedzy - radość ci dać może?
Nie rozwijając się, będziesz zwolna zanikała,
przed oczyma Pana.., nie daj tego Boże!

Pozbieraj się w sobie, o, duszo ty moja,
niech się pąki wiedzy w tobie rozwijają.
Nie opuszczaj rąk swych chociaż cierpną w bojach,
choć usta twe w płaczu czasem omdlewają!

Nie popadaj w rozpacz.., wtedy sił ubywa,
a miejsc słabych w tobie właśnie szuka wróg.
Pożywając Słów Bożych - wzrost ducha zdobywasz,
by mógł cię on chronić, by wzmocnić cię mógł!

Wzrastaj duszo ma, niechże w tobie się rozwinie
gorliwość - która była na początku drogi twej.
I ta miłość, która cię wzniosła ku nieba wyżynie -
gdyś wzruszona, w ręce Boga życie kładła swe!

Paś się duszo ma, i wzrastaj, i nabieraj sił,
a Boża spiżarnia wszystko dać ci może.
Bądź silna w Panu.., a nie jako ten pył -
który zdmuchnąć łatwo. Nie daj tego Boże!

Dodatkowe informacje