Błogosławieństw tyle...

Już się nadziei wszelkiej pozbyłam,
nawet marzenia.., opuściły mnie.
Z trudem, lecz się prawie pogodziłam,
z tym, że już zawsze będzie mi, tak źle!

A oto dziś, trudno mi uwierzyć,
ile błogosławieństw, łaski Bożej ile..!
Ileż radosnych doznałam przeżyć,
w tak krótkim czasie, tak drogie chwile!

Radość życia do mnie powróciła,
marzenia moje też, spełniły się.
Twarzy mych najdroższych się napatrzyłam,
mam ich pełne oczy..! ciągle widzę je.

Widziałam miejsca tęsknot moich,
dziękuję Bogu za te chwile błogie.
W które, monotonię mych dni przystroił,
sprawiając, iż życie znów jest mi drogie!

I tak się cieszę żywiąc się dniami,
którymi tak szczodrze Bóg obdarzył mnie.
Że je w myślach przeglądam, że czasami-
nie mogąc zasnąć, znów wchodzę w nie.

Możliwym się stało, co niemożnością było,
usta moje i serce, Chwałę Bogu dają!

Za miłosierdzie Jego! Za Jego miłość,
które mnie podnoszą, ducha ożywiając.

Dodatkowe informacje