Drogą pewną, choć kamienistą...

Drogę pewną, choć kamienistą
wybrałam.., i chcę chodzić nią.
Trudności, są sprawą oczywistą,
nie dziwi mnie, że przy mnie są.

Sprawiedliwości, nie znajdzie w świecie,

choćby szukał ze świecą kto.
Ufność i szczerość, cenią-jak śmiecie,
więc porzuciłam drogę tą!

Nie jestem ja teraz, tą rośliną,
bez korzeni, i podpory.
Tamten czas, niczym zły sen przeminął,
uleczył się mój duch chory!

A choć się z duchem świata, nie godzę,
nie rozpaczam-gdy krzywdzi mnie.
Duchem wiary żal wszelki łagodzę,
i na Pan opieram się!

Pan mnie drogą Swoją poprowadzi,
nie pozostawi samej mnie.
Tych, co Go miłują.., On nie zdradzi,
kto jest Mu wierny, Pan to wie!

Dodatkowe informacje