Jej inność...

Odczuwałam tę dobroć płynącą z niej,
jak bodziec.., i wyzwanie!
Skądże tak dobry człowiek, na ziemi tej,
będącej, w tak złym stanie..?

Jak można być dobrym, pomiędzy złymi,
jak, nad gniewem panować?
jak żyć w zgodzie z ludźmi, tak nieszczerymi,
i.., jak takich miłować..?

Lecz jej serce, miłości pełne było,
miłości-do bliźniego!
Miała serce, które Bogu służyło..,
serce, dziecka Bożego!

To właśnie stąd, ta jej inność się brała,
która tak dziwiła mnie.
Zachowań jej, czasem nie rozumiałam
lecz.., chciałam zrozumieć je!

Dotąd śpiący umysł, pragnęłam zbudzić,
uwolnić, z ciasnych ram.
Chcąc poznać Prawdę, trzeba się natrudzić,
dziś tę Prawdę, w sercu mam!

Ta Prawda, dzisiaj jest-powietrzem moim,
jest dla mnie wodą żywą.
Słowo Boże, ducha mego codzień koi..,
A Bóg.., jest Prawdą-prawdziwą!

Tej niewiasty, nie ma już między nami,
bo trwa czas-umierania.
Jej słowa przychodzą do mnie czasami,
z nadzieją-Zmartwychwstania!

Dodatkowe informacje