Lud ostatecznych dni...

Mają kształt pobożności,
ale się skutku zaparli jej.
Są pełni światowości,
samolubstwa.., i obłudy złej!

Nadęci są.., zdradliwi,
rozkosze ciała miłujący!
Grzechowi, pobłażliwi,
i Prawdzie się-sprzeciwiający!

Podobni, Judaszowi,
ludzie rozumu skażonego.

Poddani urokowi
powodzenia materialnego!

Nie pragną poznać Boga,
nie pragną poznać, Prawdy Jego.
Podoba im się droga,
bez ograniczenia-wszelkiego!

Mając kształt pobożności,

nie praktykują, Świętych, wiary.

Wiele jest w nich, sprzeczności,
hołdują tradycjom, bez miary!

I nie ważne dla nich to,
jaka prawda tym światem rządzi..?
Nie chcą wiedzieć w czym dobro.., w czym zło,

i jak w życiu.., nie błądzić?

Nie znajdziesz w nich miłości,
ani nic, dla bliźniego swego.
Cóż z takiej pobożności..,
gdy nie ma w niej, Ducha Bożego..?

To lud Ostatecznych dni,
nie szanujący woli Bożej.
Ten lud, z poświęcenia kpi,
wyrywa z życia, ile może!

Lecz, czy długo Bóg jeszcze,
narodom kpić pozwoli, z Siebie.
Oto znaki złowieszcze,
krzyczą na ziemi.., i na niebie

Czasy Ostateczne.., już
dla ludzi, na ziemi nastały.
Czas Sądu..!A przed nim któż,
ukryje się, z grzechami swymi?

Dodatkowe informacje