Łzy same płyną...!

Z wieczora bywa płacz, ale z poranku wesele,
poranek już wschodzi, świta blask jego.
Człowiek znieść może, tak bardzo wiele,
lecz tylko z pomocą, ramienia Pańskiego!

Jeśli płacz ulgę ci daje w cierpieniu,
to płacz.., lecz w rozpacz-nie wpadaj.
Nie trać nadziei, ona daje siłę w znoszeniu,
módl się, i o wszystkim, Panu opowiadaj.

Nawet gdy cierpisz.., i płaczesz, miej na uwadze,
że życie, to walka! A walka, to cierpienie.
Póki w mocy szatana jest nad światem władza,
niesprawiedliwość i śmierć, płodzą udręczenie.

Choć wiązanie szatana już się rozpoczęło,
to jeszcze on czyni w umysłach-zamieszanie
Jeszcze zwodzi narody wieńcząc swe dzieło,
niewiarą w sercach, świata rozerwaniem.

Ty płaczesz, choć nie chcesz. Łzy same płyną,
musisz wypłakać żal.., aby nie skamienieć!
Nim oswoisz się ze stratą, miesiące przeminą,
w tym czasie ty, musisz pokonać cierpienie!

Musisz je pokonać.., pokonać je chcesz,
i wiesz, że dasz radę, z pomocą Pana.
Za nas Bóg dał Syna, na ofiarę.., to wiesz,
dlatego zmartwychwstanie, Matka twoja ukochana!

Lecz jeszcze czasu trochę pozostało,

choć słyszmy siódmej trąby dźwięki.
Jeszcze wycierpieć przyjdzie nam, niemało,
lecz w balsamie, Prawdy, branej z Pańskiej ręki!

Dodatkowe informacje