Nad grobami...

Dzielnica zmarłych.., spokój tu taki,
czasem wiatr drzewami zakołysze.
Cmentarne śpiewają tu ptaki,
przerywając tę grobową ciszę.

Czasem przyjdzie z wizytą bliski ktoś
do zmarłego. Z kwiatami, abo bez.
Przychodzą tu z tęsknoty..,lub że dość
im życia.., a w oczach zbyt pełno, łez.

Dzielnice zmarłych się zapełniają,
tak szybko, nowymi kwaterami!
Czasami, nawet się przeludniają,
i.., czekać na grób trzeba, czasami!

Lecz cóż.., nie przestaliśmy umierać,
gdyż w Planie Bożym, wszystko ma swój czas.
Nadal śmierć okrutne żniwo zbiera,
a na cmentarzach, rośnie grobów las!

W tym miejscu płakać można, do woli,
nikogo nie zdziwią te nasze łzy.
Płaczemy, bo tęsknota, tak boli,
i to serce nasze płacze, nie my!

My, nie chcemy płakać.., my wiemy,
że tak będzie jeszcze, przez pewien czas.
My się przed płaczem powstrzymujemy,
lecz te łzy.., same wypływają z nas!

O, jak dobrze wiedzieć o tym Panie,
że ta śmierć, nie będzie wiecznie trwała!
Mówiłeś Jezu.., że zmartwychwstanie
ludziom.., Boska miłość-zaplanowała!

Więc chociaż nad grobami płaczemy,
nie sprzeciwiamy się, woli Boga.
Oddałeś za nas życie! To wiemy,
Twa krew jest dla nas święta.., i droga!

Dałeś nam zmartwychwstanie, za Swą krew,
tę Prawdę wnet zrozumie, świat cały!
Swą śmiercią przebłagałeś Boży gniew,
boś Ty święty! Miłujący.., Wspaniały!

Dodatkowe informacje