Wśród codziennych kłopotów...

Wśród codziennych kłopotów,
życia wichrów i dżdżu.
Zmartwień ciągłych powrotów,
w wielu nocach, bez snu.

Idziesz przed siebie.., idziesz nie ustając,
pomimo tych na drodze przeszkód, dając
ze siebie wszystko.., albo jeszcze więcej może,
i trwasz, w tym swoim przepięknym uporze.

Idź tak dalej.., wytrwale,
idź odważnie przed siebie.
Wichrów nie lękaj się wcale,
ni chmur ciemnych na niebie.

Przecież na tej drodze, którą idziesz ty,
nie jesteś samotna.Idziemy też my!
A z nieba, ponad czarnymi chmurami,
Bóg na nas patrzy! Nie jesteśmy sami.

Choć wśród świata samotni,
ale zawsze tak było.
Jeszcze duchem ochotni,
aby innym nieść miłość!

Pan Jezus, tak nam kazał postępować,
bezinteresownie, wszystkich-miłować!
Choć to nie łatwe, nawet, bardzo trudne,
móc kochać wszystkich, w tym świecie obłudnym!

Lecz to droga Jezusa,
tyś, tę drogę obrała.
Chcesz być z ludem Chrystusa,
bowiem Go, pokochałaś!

Pośród trosk, już od rana,
wśród maleńkich radości.
Wytrwaj, Siostro kochana,
w Chrystusowej miłości!

Dodatkowe informacje