Żegnaj, na czas jakiś...

Dzisiaj Bracie, już napewno to wiem,
że nie usłyszę z ust twoich, pocieszenia.
Że przez telefon więcej głosem swym
nie przekażesz-braterskiego pozdrowienia!

Wspominam cię Bracie.., wspominam cię mile,
twą gorliwość braterską, w usługiwaniach.
I te rodzinne, spędzone chwile,
i w dniach Konwencji, wspólne ucztowanie!

Wspominam ostatnie twe usługiwanie,
Pamięć śmierci Pańskiej.., czczona w domu moim.
Wykład o Panu.., wspólne śpiewanie,
symbole Pamiątki, brane z ręki twojej.

W smutku są bliscy i przyjaciele,
bowiem miłość do Prawdy, powiązała nas.
Do Królestwa, już czasu niewiele,
więc i zmartwychwstania-także bliski już czas!

Żegnaj Bracie.., żegnaj na czas jakiś,
mnie bardzo już śpieszno, do Królestwa Boga!
Różne na świecie wskazują znaki,
iż z dnia na dzień, krótsza jest do niego droga.

Dzisiaj Bracie, już napewno to wiem,
że w każdej chwili, mam być-blisko Boga!
Bo każdy moment, może być momentem tym-
w którym kończy się nasza, życiowa droga.

Dodatkowe informacje