Ta walka musi trwać

Skażone ciało mam,
lecz Pana Boga znam.
Chcę czynić wolę Jego,
nie ciała-skażonego!

Śmiertelne ciało me,
wciąż, sobie służyć chce.
Lecz nowy umysł mój,
z tymże ciałem, toczy bój!

Tu serce wtrąca się,
chce przerwać boje te.
Lecz ja mu nie pozwolę,
osłabiać-nową wolę!

Ta walka musi trwać,
by Bogu Chwałę dać.
Choć serce się buntuje,
czasem-protestuje!

W ciele tym skażonym,
bój jest utrudniony.
Lecz serce moje już wie..,
iż Bogu - poświęciłam je!

Musi więc słuchać mnie,
by z siebie, oczyścić się.
Ubrać je muszę w skruchę,
napełnić, świętym Duchem.

Wtedy to serce, być może,
będzie, przed okiem Bożym-
miłe, gdy wolę Boga zrozumie,
dziś jeszcze, posłusznym być-nie umie!

Dodatkowe informacje