Podziw i trwoga

Oto znów, mamy tę cudną porę roku,
od jej piękności, nie można oderwać wzroku.
Widzą ją oczy, serce ją przeżywa,
wiosna, to dla ducha - uczta prawdziwa!

Tak wiele wiosen w swoim życiu już miałam,
jednak, tak jak dziś, niegdyś jej nie oceniałam.
Lecz teraz, zmiany pór roku dla mnie są-
cudem jaki zsyła nam Bóg - mocą Swą!

Każda wiosna jest dla mnie, jakby pierwszą była,
zadziwia mnie jej urok, życiodajna siła.
Znika biel, i te szarości zimowe,
ustępując miejsc, wiośnie kolorowej!

Lecz zadziwia mnie wciąż, i z podziwu wyjść nie mogę,
nad ładem we Wszechświecie, budzącym mą trwogę.
Ład, co życie ziemi czyni bezpiecznym,
pod tym ogromnym niebem, prawem wiecznym!

Umysłem to podziwiam, lecz serce się trwoży,
od Wszechmocy, jaką posiada umysł Boży.
I od tej Boskiej Wszechwiedzy, Mądrości,
wielbiąc Go, łkam, z podziwu i z wdzięczności!

Cóż więcej moja nicości, dać Bogu może,
prócz Czci i Uwielbienia, służenia w pokorze.
A pora wiosny zawsze we mnie budzi,
chęć Czczenia Stwórcy - wobec innych ludzi.

Dodatkowe informacje