A gdy mi zbrzydł...


A gdy mi zbrzydł już światowego życia smak,
i nie wiedziałam , co uczynić z sobą mam -
ból w piersi gniótł a myśli złe,
niszczącym jadem - zalewały serce me.

I wtedy to cud zdarzył się ,
Bóg dostrzegł mnie..,Bóg dostrzegł mnie!

Od tamtej chwili , nie opuszcza mnie już Bóg ,
On mnie prowadzi - pośród życia krętych dróg.
Pokazał mi Królestwo Swe i Bramę-
którą do Królestwa można wejść.

O , jakże trudno , jakże trudno przez nią wejść,
tak wąska Brama , przed nią - trzeba schylić się .
Pokory brak, i twardy kark, zrodziły gorzkość
- co spływała z moich warg.

Bóg widząc trudy zmagań moich, pomógł mi
- tak bardzo chciałam blisko Stwórcy mego żyć.
On hardość mą, światowy pył -
przy umywalni, na dziedzińcu zmył ..!

O, jakże jestem wdzięczna Bogu, za ten dzień,
gdy zagubioną, Anioł Pański znalazł mnie.
Raduję się, radością mą dzielę się z tymi,
co czują się także - zagubionymi.

Dodatkowe informacje