Niech myśli me wdzięczne, lecą

O, myśli me, latać by wam po świecie,
jak ptaki swobodnie, tak sobie chcecie.
O nie, nie myśli moje; nie wolno tak,
myśl będzie myślą, a ptakiem-będzie ptak!

Gdyby dać wam zbyt wiele wolności,
mnożyłybyście się, ot tak, z próżności.
Lecz ja wam, myśli me, nie powolę
na zbytnią beztroskę! I na swawolę!

Jak perły, co w muszlach ostryg się rodzą,
niech myśli moje, tak piękne przychodzą.
Nim to najświętsze, drogie Imię Boże,
do słów, wyjętych prosto z serca-włożę.

Ożywić słowa oddechem swoich płuc,
pięknem Prawdy Bożej, wypełnić je móc.
Bicie serca swojego umieścić w nie,
tak, by mówiły - do czytających je.

O, duchu mój.., mój duchu odrodzony,
bacz, abyś ku niebu wciąż był zwrócony.
Kieruj myśli swe w loty podniebne aż-
wszak drogę do Boga, bardzo dobrze znasz!

Niech myśli tych cel, będzie zawsze ten sam,
w nich uwielbienie, jakie dla Boga mam.
Za to co jeszcze, dla świata uczynić ma Bóg,
niech myśli me wdzięczne lecą, do Jego nóg!

Dodatkowe informacje