Dzień Pański

Wyglądam rankiem, i o wieczorze,
czyli już ten dzień, nie nadszedł może?
Lub na niebie zjawiły się znaki,
może śpiewają już o tym ptaki?

Napewno już o tym wie, Wszechświat cały,
słońce i gwiazdy, góry i skały.
Spoglądam więc, aby nie uszedł mi,
ten, najbardziej oczekiwany – z dni.

Dzień, co jasności doda ziemi tej,
blaskiem Królestwa, na wyżynach jej.
Dzień Pański który świat wyswobodzi,
z niewoli grzechu. Dzień, co już wschodzi!

Sprawiedliwość ma na skrzydłach swoich,
w tym Dniu, złoczyńca się nie ostoi.
Nie znajdzie się w nim ,,nieczysty” człowiek,

ziemi i ludziom wniesie on zdrowie.

Jęczy dziś świat ściśniony w terrorze,
tylko Jezus wyzwolić go może.
Od wyzysku, i z pęt przemocy,
oby ten lud chciał – Pańskiej pomocy.

Przedwiośnia promyk wzeszedł złocisty,
ukazał nieba błękit przejrzysty.
Oby już wkrótce rozjaśnił ten świat,
Dzień Pański, co będzie trwać – tysiąc lat!

 

 

 

 

 

 

 

Dodatkowe informacje