Bracie, do widzenia....

Proch - do prochu się wraca
i z prochem się łączy
bo słabym jest, że utrzymać się na wieczność
nie może...trud życia - z jestestwa człowieka
wysączy - co było jego narodzin podłożem.
Proch z prochem się zmiesza
i na zawsze z nim zostanie ,
lecz pociesza Bóg człowieka
- że mu będzie - zmartwychwstanie.


Chore ciało w proch się zmieni ,
lecz Bóg da nam nowe ciała.
Więc nie płaczmy dziś za umarłymi
którym słabość - cierpieć nakazała..!
Proch z prochem się złączy , ze ziemią się zmiesza
- lecz pamięć o człowieku odchodzi do Boga.
Zeszedł Syn Boży na ziemię , by człowieka pocieszać
- powiedzieć - że każda istota jest Mu bardzo droga..!


Proch do prochu wraca
i w ziemi na zawsze zostanie.
Lecz zdrowe ciało i życie nowe
przyniesie nam - Zmartwychwstanie !!!
Już pąki ma drzewo figowe ,
i gałąź się jego odmładza,
to znak - że już idzie życie nowe ,
że wkrótce Chrystusa obejmie go władza.
A wtedy , otworzą swe paszcze mogiły ,
wydadzą swych zmarłych i lądy i morza .
Bóg - wróci im ciało i krew wróci w żyły
- bo działać już będzie moc Boża.
Jeszcze troszeczkę - a przestaną płynąć łzy,
jeszcze troszeczkę - a spełnią się prorocze sny.
Więc dowidzenia , mój bracie drogi ,
nie mówię ci - żegnaj - lecz dowidzenia.
Ze snu swego wstaniesz na wezwanie Boga -
który cię wyrwie - ze śmierci więzienia..!

Dodatkowe informacje