Kocham...

Kocham ten jasny , letni poranek
i ciepło słonka łagodne.
Letnim wietrzykiem włosy potargane
- i niebo błękitne , pogodne .

Kocham świergot ptaków poranny ,
i ten zapach traw skoszonych ,
tryskającą wodę - z fontanny
i trawniki barwne , ukwiecone.

Kocham drzew rozłożyste cienie,
ich gałęzi - leniwe kołysanie.
jak gdyby ptasich skrzydeł - unoszenie -
lub tańczącej baletnicy , ramion unoszenie.

Kocham chłodny dotyk trawy
mokrej od porannej rosy ,
ach , poczuć jej kropelki łzawe
- na zmęczonych stopach bosych.

Kocham wody potoków przejrzyste ,
a w nich śliskie , owalne kamienie.
Wczesne przedświty nad wodami - mgliste -
i biegnące , szemrzące strumienie.

Ach , jak piękne są barwy i odgłosy lata
- i ciepło płynące wprost - z nieba.
Grzeje się nim człowiek i owady śpiące w kwiatach -
i na polach rosnące zboża - pełne chleba .

Choćbym miłość przelała w każdym moim słowie ,
i wdzięczność i Cześć moją całą -
jeszcze swych uczuć do końca nie wypowiem -
tak wiele do uczczenia Stwórcy pozostało !!!

Przewidział Bóg miłość człowieka do tego
- co już piękniejszym - nie może być...!
I dał tę naturę - w ręce tworu Swego -
by mógł się nią rozkoszować , by mógł z niej żyć..!

Dlatego czczę Boga.., dlatego czczę Pana
-czczę z uwielbieniem w sercu i w mowie.
Lecz jestem tym wszystkim - tak oczarowana -
żem podziwu, niezdolna zmieścić
- w żadnym moim - słowie.

Dodatkowe informacje